poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Kolagen - podstawa nie tylko w kosmetykach


O kolagenie jest głośno. Od paru dobrych lat przeżywa swój niekończący się bum. I jakoś mimo ewidentnie zmieniającej się mody na substancje aktywne w kremach kolagen ciągle jest w nich obecny i wychwalany.
Dlatego i na tym blogu nie może zabraknąć o nim informacji.
Ostatecznie mam nadzieję że chcecie wiedzieć o co cały te szum i czy warto zainteresować się tematem.

Jeśli tak - zapraszam do lektury. A wcześniej - zanim przejdę do sedna - jeszcze jeden mały przerywnik. Chciałam podziękować - za to że jesteś i poświęcasz kawałek swojego życia na przeczytanie tego, co mam do powiedzenia. I mam nadzieję że to co tu czytasz jest choćby trochę przydatne i potrzebne Tobie :)
Bo przecież o tym w tym wszystkim chodzi :)

No dobra a wracając do kolagenu. Mam materiałów na kilka artykułów - więc standardowo rozbiję ten temat na kilka mniejszych. A więc - ten będzie ogólnie o kolagenie o jego właściwościach, o tym po co i na co zwrócić na niego uwagę i w czym nam pomoże.

Kolejny artykuł będzie o kolagenie w kosmetykach - czyli czy używanie kosmetyków z kolagenem coś daje i na co zwracać uwagę by faktycznie coś to dało

Następnie opiszę kolagen w pożywieniu - czyli co nam da jego zjadanie i gdzie go znaleźć

I całkiem możliwe że zakończę ta serię na recenzji używanych przeze mnie kosmetyków kolagenowych

Gotowe? To zaczynamy :)

Kolagen to nie żaden olejek, ekstrakt, pyłek czy inna substancja roślinna wykorzystywana do
produkcji kosmetyków. Kolagen to część naszego organizmu. To białko - które każdy organizm ludzki (i nie tylko ludzki) wytwarza w celu prawidłowego funkcjonowania naszego ciała. To właśnie kolagen decyduje w dużej mierze o tym jak wyglądamy, ale także o tym jak się czujemy, jakim zdrowiem się cieszymy, a nawet jak długo będziemy żyli.

Kolagen jest jednym z podstawowych białek tkanki łącznej i stanowi ok. 30 % wszystkich białek występujących w ludzkim organizmie. Oczywiście są w naszym ciele narządy gdzie jest go znacznie więcej. Dla przykładu: w gałce ocznej kolagen stanowi aż 90%, a skóra w 70% zbudowana jest z kolagenu. Ponadto spore ilości kolagenu znajdziecie w ścięgnach, kościach, stawach, narządach wewnętrznych.

Jeśli chodzi o samą budowę kolagenu - to składa się on z włókien. Bardziej szczegółowymi informacjami nie będę Was póki co zanudzać. Bardziej zainteresowane tematem odsyłam do wujaszka Google. Dzięki włóknom kolagen zawdzięcza swoje właściwości - a więc ponadprzeciętną wytrzymałość na rozciąganie oraz urazy mechaniczne. Kolagen jest tak sprężysty - że aby zerwać nitkę włókiem kolagenowych o średnicy 1mm potrzeba co najmniej 10 kg obciążenia. 
Dzięki swoim "mocom" wykorzystywany jest do budowy swego rodzaju rusztowania trzymającego narządy wewnętrzne w odpowiednim miejscu oraz nadające im odpowiedni kształt. Skórze zaś gwarantuje odpowiednią sprężystość i nawilżenie. Ale to nie koniec jego magicznych wręcz zdolności.
Jeśli informacje o tym w jaki sposób ma wyglądać nasz kolagen, (które wraz z genami dostaliśmy w spadku od przodków) gwarantują nam mocny i gęsty kolagen - to mamy genetyczne predyspozycje do przeżycia długiego życia w zdrowiu i znacznie młodszym wyglądem niż wynika to z naszego aktu urodzenia. 

Dzięki silnemu i zdrowemu kolagenowi mamy mocną budowę tkanki łącznej, a co za tym idzie jesteśmy mniej podatni na wszelkiego rodzaju schorzenia. A jeśli już coś złapiemy - szybko nam przechodzi i bez komplikacji. Choroby mają do nas utrudniony dostęp - także te nowotworowe. Wszystko goi się na nas jak na przysłowiowym psie. Kontuzje, blizny, rany są mniej dokuczliwe. Zmarszczki mniej widoczne niż u rówieśników, a metabolizm - godny pozazdroszczenia. 
A to wszystko dzięki kolagenowi - który nie tylko chroni naszą skórę przed zmarszczkami, ale przede wszystkim w organizmie pełni funkcje ochronne, podtrzymujące. Bierze udział w odżywianiu komórek i odgrywa ogromną rolę w procesach odnowy i regeneracji poszczególnych narządów.

Zła wiadomość jest taka - że wraz z upływem czasu nasz organizm produkuje coraz mniej kolagenu. Szacuje się że zmniejszenie produkcji następuje już po 26 roku życia, a badania dowodzą że w ciągu roku w ludzkim ciele ok 3 kg kolagenu podlega wymianie. Wraz z upływem kolejnych lat - ok 60 roku życia odnowa kolagenu zostaje całkowicie zatrzymana - a skutki tego zjawiska widać gołym okiem.
Coraz więcej zmarszczek, nasilające się problemy ze stawami, choroby typowe dla osób starszych - są wynikiem coraz rzadziej występujących i coraz cieńszych włókien kolagenowych

Oczywiście czasu zatrzymać się nie da. Jednak zawsze warto walczyć i podejmować próby by
białka kolagenowe w naszym organizmie były silne i gęste, tak by jak najdłużej efektywnie pełniły swoją rolę - nawet gdy jest ich mniej. Jednym z takich sposobów jest uzupełnianie kolagenu - czy poprzez jego spożywanie, czy też zaopatrywanie się w kosmetyki kolagenowe.

Jednak można zrobić znacznie więcej. Sama suplementacja czy zabiegi w salonach urody nie wystarczą - jeśli jednocześnie wprowadzamy do organizmu zabójców kolagenu. Wszelkiego rodzaju używki - alkohol i papierosy, kawa, cukier to mordercy kolagenu. Dlatego warto wyeliminować je z naszego życia na rzecz zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej. Czego i sobie i Wam życzę.

środa, 24 czerwca 2015

Zabiegi wyszczuplające sposobem na płaski brzuch

Każda kobieta (a właściwie dlaczego tylko kobieta, panowie też coraz bardziej dbają o siebie!) powinna znać przynajmniej trzy zabiegi wyszczuplające, które może samodzielnie wykonać w domu. Pomyślicie po co - skoro mamy tak szeroki wachlarz kosmetyków wyszczuplających


Racja, do tych też dojdziemy, jednak domowe sposoby się przydają choćby dlatego żeby nie wpadać w monotonię. Wiecie, że piękne ciało nie lubi monotonii? Jeśli będziecie codziennie powtarzać te same ćwiczenia, nagle przestaną działać, podobnie jest z kosmetykami. Jeśli ciągle będziemy używać tych samych, nasza skóra się do nich przyzwyczai i nici z dalszych efektów.

Dlatego dziś chciałam przedstawić wam trzy zabiegi wyszczuplające, które pięknie wymodelują brzuch:

Po pierwsze ćwiczenia - warto o nich pamiętać, bo moim zdaniem ćwiczenia to podstawa! Bez ćwiczeń nie ma gubienia kilogramów. Na nic zda się dieta, kosmetyki, masaże jeśli będziemy zapominać o aktywności fizycznej dzięki której usuwamy z organizmu toksyny, dotleniamy się i wspomagamy prawidłowe ukrwienie całego organizmu.

Jakie ćwiczenia wybrać?

Na przykład takie:



Nie wiem jak wy - ja uważam, że najlepiej ćwiczy się przed telewizorem albo komputerem, jeśli oczywiście nie macie "żywego partnera" do ćwiczeń ;)

Po drugie - masaż

Masujecie czasami swoje ciało? Jeśli nie - to błąd! Powinniście to robić przynajmniej pod prysznicem i przynajmniej z 5 minut dziennie. Taki masaż to doskonały zabieg wyszczuplający i chyba najtańszy jaki znam ;) Poza tym dzięki masażom nie będziemy mieć problemów z cellulitem :)
Nic wielkiego do takiego masażu nam nie potrzeba tylko odrobinę chęci no i może jeszcze rękawica do peelingu! ;)
Tym co się lubią bardziej wczuwać w role polecam roller:

www.fastdeal.pl
Fajna sprawa :)

Po trzecie - zabieg wyszczuplający zwany wysmuklającym kokonem.

Ostatnio dość popularny zabieg, zwany profesjonalnie body-wrappingiem.
Zabieg polega na tym, by nasmarować ciało, w naszym przypadku brzuch, specjalnie przygotowanym preparatem i owinąć ciało folią. Co nam to daje? Preparat rozgrzewa ciało i rozbija komórki tłuszczowe. Po takim zabiegu skóra jest bardziej jędrna, elastyczna, gładsza (szczególnie jeśli przed zabiegiem zrobimy masaż z peelingiem).

Jak przygotować taki zabieg wyszczuplający?

Wystarczy zmieszać 2 szklanki fusów z kawy, łyżkę kakao i łyżeczkę sproszkowanego imbiru. Powstałą papkę nakładamy na brzuch, a całość owijamy folią spożywczą. Zostajemy w kokonie przynajmniej 30 minut by zabieg mógł zadziałać. 

I znów - dla bardziej wymagających mam alternatywę. Można zrobić taki zabieg wyszczuplający domowy, albo kupić już gotowy. W Sklepie Naturica zabieg wyszczuplający w formie koncentratu kosztuje 30 zł i wystarcza na wiele razy (niektóre blogerki twierdzą, że na dwa miesiące), więc inwestycja jak najbardziej się opłaca. 

Jakieś minusy? Owszem - skład kipi od parabenów

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g


Jaki z tego artykułu morał Drogie Panie i Szanowni Panowie?

Piękna sylwetka wcale nie musi kosztować fortuny! Wystarczy trochę czasu, wytrwałości i dobry pomysł! Dbajcie o swoje brzuszki, bo sezon bikini już otwarty! :)

poniedziałek, 18 maja 2015

Certyfikat ICEA - a co to i czy warto?

Każdy z nas używa codziennie kosmetyków. Niektóre są tańsze, inne droższe, niektóre bardziej potrzebne, inne nieco mniej. Wiele z nas kupując kosmetyki spogląda głównie na ich ceny, a tymczasem to nie może być wyznacznikiem jakości specyfiku. Jeśli bowiem mówimy o jakichkolwiek kosmetykach, to przede wszystkim powinniśmy zwracać uwagę na dwie zasadnicze sprawy. Chodzi mianowicie o bezpieczeństwo ich stosowania oraz o ich skuteczność. Cóż nam przyjdzie z tego, że kupimy taniej, skoro nie osiągniemy tego co zamierzaliśmy, a kosmetyki, których będziemy używać dodatkowo będą nam szkodzić. Jaka jest jednak gwarancja na to, że dany kosmetyk będzie dla nas zdrowy? Czytanie składów i rozpoznawanie substancji w nich zawartych wymaga sporej wiedzy i jeszcze więcej samozaparcia. Więc czy jest sposób by być pewnym danego kosmetyku, a jednocześnie nie zaprzątać sobie głowy INCI? Jest. I są to:

Atesty i certyfikaty
Wokół mamy wiele atestów, certyfikatów, a szczególnie od czasu, gdy znaleźliśmy się z strukturach Unii Europejskiej. Jednym z nich jest ICEA. Cóż to takiego? Pod tą nazwą kryje się Włoski Instytut ds. Certyfikacji Etyki Środowiskowej. Wiemy zatem czym jest ICEA, ale z naszego punktu widzenia, jako użytkowników kosmetyków, najważniejszym aspektem będzie to, co oznacza przyznanie danemu produktowi owego certyfikatu. Aby to było możliwe, dany kosmetyk musi spełnić następujące kryteria:
  • nie może być on testowany na zwierzętach,
  • nie może zawierać w sobie barwników syntetycznych,
  • zawiera tylko certyfikowane ekologiczne składniki,
  • dany kosmetyk nie może wytwarzać promieniowania jonizującego,
  • w procesie jego wytwarzania nie stosuje się radioaktywnego naświetlania,
  • kosmetyk nie zawiera w swoim składzie syntetycznych składników chemicznych, pochodnych ropy naftowej i innych szkodliwych składników,
  • nie zawiera w sobie surowców naturalnych, które pochodzą z organizmów genetycznie modyfikowanych, czyli GMO,
  • kosmetyk jest wytwarzany tylko z tych naturalnych surowców pochodzenia roślinnego, które spełniają standardy AIAB – jest to nazwa Włoskiego Stowarzyszenia Rolnictwa Ekologicznego.


Na marginesie dodam że część rosyjskich kosmetyków z serii receptury babci Agafii posiada ten certyfikat

Artykuł powstał przy współpracy ze sklepem KFD http://sklep.kfd.pl

niedziela, 17 maja 2015

Olejek rycynowy nie tylko na zaparcia!

Ostatnio było o olejkach eterycznych dziś, będzie o olejku rycynowym, bo jak się okazuje jest on dobry nie tylko na zaparcia. Na co jeszcze? Czytajcie dalej ten artykuł, a na pewno was nie zawiodę.

Na początek trochę historii

Dawno, dawno temu... w Starożytnym Egipcie olejek rycynowy używany był do natłuszczania bloków kamiennych. Miało to ułatwić ich transport. Jednak człowiek to istota rozumna i szybko zorientowano się, że olejek rycynowy może służyć do wyższych celów. Dlatego zaczęto go stosować w medycynie. 
W Indiach i Chinach olejek rycynowy wywoływał poród, w Średniowieczu zaś zażywano go na dolegliwości trawienne. Istnieją dowody, że już wtedy kobiety zaczynały się domyślać, że smarowanie włosów i paznokci olejkiem rycynowym znacznie poprawia ich kondycję.

Dziś nie jest żadną tajemnicą, że olejek rycynowy to jeden z najtańszych i najłatwiej dostępnych środków kosmetycznych o jakich możemy sobie tylko pomarzyć. Tajemnicą nie jest, że olejek rycynowy ma szerokie zastosowanie w medycynie i w kosmetyce, ale wciąż wiele kobiet nie korzysta z jego dobrodziejstw. Dlaczego? Moim zdaniem po części to zwykła niewiedza i mity w jakie każe nam wierzyć reklama. 

Tak! Drogie Panie i mili Panowie, chcemy czy nie wierzymy w to, że tylko najdroższe perfumy są najtrwalsze, że tylko najbardziej ekskluzywne kremy działają, a żeby wyglądać pięknie i młodo musimy regularnie odwiedzać kliniki urody i SPA. Ja nie mówię, że to jest zło! Jednak nie zawsze wszystko to co jest tanie, musi być do niczego. 

Olejek rycynowy kosztuje w aptece około 7 zł, a potrafi zdziałać cuda! Jakie cuda? Zaraz się przekonacie :)

Olejek rycynowy to produkt pochodzenia roślinnego, pochodzi z nasion rącznika pospolitego. Podczas produkcji z nasion wyciskany jest olej, który w składzie zawiera:  gliceryd 18-węglowego kwasu rycynolowego, glicerydów kwasów oleinowego (7%), linolowego (3%), palmitynowego (2%), stearynowego (1%). Olej rycynowy jest cieczą nierozpuszczalną w wodzie. Znajduje zastosowanie jako plastyfikator w lakierach nitrocelulozowych, w wyrobie maści, kremów, detergentów, barwników, środków nawilżających [Źródło: Wikipedia].

Olejek rycynowy w medycynie

                              Fot. Wikipedia

Na początek zaczniemy troszkę poważniej, a więc od zastosowania medycznego. Olejek rycynowy jest doskonałym środkiem przeczyszczającym, ponadto przydaje się także w leczeniu: oparzeń, wrzodów skóry czy podrażnieniu błon śluzowych.

Olejek rycynowy w kosmetyce

Olejek rycynowy bardzo często jest składnikiem kosmetyków. Wystarczy przeczytać skład, by szybko się zorientować, że olejek rycynowy dodawany jest do kremów, balsamów, żelu do rzęs, tuszu do rzęs, kosmetyków do pielęgnacji paznokci i włosów.

Skąd takie zainteresowanie przemysłu kosmetycznego olejkiem rycynowym? Wydaje mi się, że po pierwsze decyduje o tym cena. Olejek rycynowy jest produktem łatwo dostępnym i bardzo tanim. W aptece buteleczka olejku kosztuje około 10 zł. Po drugie olejek rycynowy doskonale pielęgnuje zarówno skórę jak i włosy. Dzięki temu, że ma tak bogaty skład nawilża, nabłyszcza i łagodzi zmiany skórne.

Jak najlepiej wykorzystać jego cudowną moc?

Podam wam kilka fajnych przepisów. Wszystkie sprawdzone, a więc możecie śmiało stosować! :)

Olejek rycynowy na włosy

Olejek rycynowy to doskonały przyjaciel naszych włosów. Hamuje ich wypadanie, stymuluje wzrost, nawilża, natłuszcza, pielęgnuje końcówki. Zastosowanie? Bardzo proste - wcieramy olejek w skórę głowy jeśli chcemy zadziałać na wypadające włosy, albo w końcówki jeśli zamierzamy pozbyć się łamliwych kosmyków. Możemy tez dodać olejek rycynowy do naszej odżywki do włosów i stosować ją regularnie po każdym myciu. Efekt będzie naprawdę spektakularny! :)

Olejek rycynowy na paznokcie

Olejek rycynowy jest bardzo tłusty dzięki temu doskonale natłuszcza płytkę paznokcia i skórki, które wokół się znajdują. Kuracje olejkiem najlepiej wykonać na noc, by olejek jak najdłużej pozostał na paznokciach. Po kuracji olejkiem paznokcie stają się błyszczące, mniej łamliwe, a skórki przestają się zadzierać.

Olejek rycynowy na trądzik

Olejek rycynowy bardzo dobrze nawilża, działa antybakteryjnie i wygładza skórę. Jeśli dodamy kilka kropel do roztrzepanego żółtka i nałożymy taką maskę na twarz, od razu poczujemy różnicę. Olejek rycynowy wspomaga walkę z trądzikiem i regeneruje skórę.

Olejek rycynowy na popękane pięty

Masz problem z pękającymi piętami? Lato się skończyło już dawno i teraz twoje stopy znowu większość czasu będą z butach, grubych skarpetach i ciepłych papuciach. Jesień i zima nie sprzyja stopom. Dlatego warto o nie dbać, nie tylko wtedy gdy chcemy je eksponować. Niestety większość z nas przypomina sobie o stopach dopiero chwilę przed latem. Ja proponuję zimą i jesienią robić przynajmniej raz w tygodniu kurację olejkiem rycynowym. Olejek wcieramy w umyte stopy, owijamy folią i wkładamy w ciepłą skarpetę. Taka kurację najlepiej zastosować na noc.

Olejek rycynowy na rzęsy i brwi

Wiecie, że olejek rycynowy jest dodawany do tuszu do rzęs? To znaczy, że działa bardzo dobrze na rzęsy i brwi. Olejku rycynowego jest jednak bardzo mało w tuszu, dlatego warto samemu stosować olejek rycynowy. Codziennie wieczorem nałóż kilka kropli na wacik, a następnie dokładni wysmaruj nim rzęsy i brwi. Po kilku tygodniach stosowania twoje rzęsy wydłużą się i staną się gęstsze.

Zachęcam do stosowania olejku rycynowego regularnie. Inwestycja jest niewielka, a możemy dużo zyskać. Pamiętajmy tylko o jednym. Olejek rycynowy krzywdy nikomu nie wyrządzi, ale lepiej nie stosować go jeśli jesteśmy w ciąży.

piątek, 27 marca 2015

Trądzik - 2 najskuteczniejsze i najprostsze sposoby walki z nim

Trądzik to zmora praktycznie każdego nastolatka. Statystycznie rzecz ujmując 9 na 10 młodych osób jest dotknięta tym problemem i próbuje jak tylko może z nim walczyć. Stosują przemyślne kuracje, chodzą regularnie na wizyty do kosmetyczki i dermatologa, zażywają tony leków (co przecież bez znaczenia na inne funkcje organizmu nigdy nie jest), zapominając że czasami najprostsze i wszystkim znane sposoby są najlepsze. Przy czym jeden ważny szczegół - muszą być wykonywane regularnie. Nie ma odpuszczania i zapominania. Nie ma tekstów typu dzisiaj mi  się nie chce, zrobię to jutro.

Każdy wie że trądzik jest zjawiskiem przewlekłym. To wielomiesięczna wojna a nie kilkudniowa bitwa. I wiedząc to - mimo wszystko chcielibyśmy, aby możliwa była zwycięska walka z nim w góra tydzień. Niestety - tak to  nie działa i tak się po prostu nie da. Dlatego w walce z pryszczami najlepsze rezultaty daję nie rewolucyjne sposoby a systematyczne i trwałe zmiany w nawykach.
Jakie to zmiany? 

  1. Postaw na systematyczną i regularną pielęgnację skóry twarzy. Skończyły się czasy, kiedy wystarczyło twarz umyć wodą z płynem do mycia. Twoja skóra jest teraz znacznie bardziej kapryśna i wymaga większej pielęgnacji. Pogódź się z tym i po prostu przyłóż do jej pielęgnacji.
    1. Zacznij od oczyszczania skóry twarzy rano i wieczorem. Przy czym zwykłe mydła czy żele zamień na specjalistyczne, walczące z trądzikiem.  Zwróć uwagę by nie zawierały silnych substancji oczyszczających - typu SLS, które mimo że dobrze oczyszczają - szkodzą skórze trądzikowej. Powodują wysuszenie skóry a to doprowadza do zwiększonej ilości wydzielanego łoju i wysyp pryszczy gotowy. Więc zamiast mocno wysuszających żeli użyj mydła czarnego, mydła ozonowego czy mydła dziegciowego. Dobrym pomysłem jest też zainwestowanie w kosmetyki
      siarkowe np. Balneokosmetyki z Malinowego Zdroju
      - znane z dobroczynnego działania na skórę.
    2. Oczyściłaś skórę - super. Teraz użyj toniku. Dzięki temu Twoja twarz będzie dłużej świeża a pory zwężone. Przy wyborze toniku staraj się unikać tych, w których składzie jest wysuszający alkohol. On także zamiast pomóc - wywoła kolejne wysypy pryszczy.
    3. Pamiętaj także o delikatnym nawilżaniu skóry. Dlatego używaj kremów nawilżających , które jednocześnie nie doprowadzą do zapchania porów. W tej roli sprawdzą się najlepiej kremy do pielęgnacji skóry trądzikowej.
    4. Nakładasz delikatny makijaż na twarz? Świetnie. Pamiętaj jednak że zbrodnią jest nie zmycie go i pozostawienie go na skórze na noc. W ten sposób zapraszasz pryszcze - jakbyś drzwi im na oścież otworzyła. Zostawiasz brudną skórę z zanieczyszczeniami które blokują ujścia kanalików łojotokowych oraz są przepyszną przekąską dla bakterii wywołujących stan zapalny. Na pewno o to Ci chodzi?
    5. Prawidłowa pielęgnacja skóry narażonej na pojawienie się wyprysków wymaga również regularnego złuszczania martwego naskórka. Albo inaczej. Każda skóra tego wymaga - jednak przy trądzikowej to niezbędne minimum pielęgnacji. Tutaj warto abyś zaopatrzyła się w peelingi enzymatyczne lub chemiczne z kwasami owocowymi AHA. Usuwając martwy naskórek bardzo delikatnie - po prostu go rozpuszczając. Unikaj natomiast peelingów mechanicznych - opartych na procesie zdzierania. Po ich użyciu stan Twojej skóry może znacznie się pogorszyć 
    6. Jak łatwo zauważyć - żadnych rewolucyjnych sposobów tutaj nie opisałam. Jednak ich systematyczne stosowanie - z naciskiem na systematyczne potrafi zdziałać "cuda" w wyglądzie twarzy i zmniejszenia nasilenia trądziku
  2. Pielęgnacja to nie wszystko - dieta też jest ważna. Jeśli walczysz z pryszczami to rób to na całym froncie. Nic nie da że spędzisz kilka godzin w tygodniu na prawidłowej pielęgnacji cery a jednocześnie będziesz pochłaniać śmieciowe jedzenie. 
    1. Masz pryszcze to przestań jeść mocno doprawione dania. Nie od dziś wiadomo że pikantne potrawy doprowadzają do zwiększonego wysypu pryszczy. 
    2. To samo z solą - która pobudza gruczoły łojowe do działania i wytwarzania coraz większych ilości sebum. 
    3. Warto też abyś odstawiła mocno przetworzoną żywność. Znajduje się w niej dużo barwników, konserwantów, przeciwutleniaczy i Bóg wie czego jeszcze. To wszystko w wyniku trawienia zostaje przekształcone w związki toksyczne dla naszego organizmu. A jesteśmy zbudowani tak, że toksyn chcemy się pozbyć jak najszybciej. I robimy to poprzez wszelkiego rodzaju wydzieliny: także pot i łój. A że skóra jest naszym największym organem - to nie trzeba być biochemikiem by domyślić się że do ich pozbycia i nasz organizm i gruczołów łojotokowych na twarzy użyje - a wtedy - wiadomo - syfy come back. 
    4. Dlatego w naszym menu na liście produktów zakazanych do jedzenia powinny znaleźć się:
      • fast foody
      • chipsy
      • kolorowe napoje gazowane
      • sztuczne soki
      • cytrusy
      • majonez
      • czekolada i kolorowe słodycze
      • mocna herbata 
      • kakao
    5. Dobra wiadomość jest jednak taka, że jak jedzeniem możemy sobie zaszkodzić - tak równie dobrze możemy sobie nim pomóc. Jedząc zdrowe rzeczy bogate w potrzebne do walki z trądzikiem mikro- makroelementy i witaminy.Dlatego warto naszą dietę wzbogacić:
      • owoce krajowe
      • soki wyciskane na "świeżo" ewentualnie jednodniowe
      •  wszystkie produkty które zawierają dużo witaminy A: szpinak, sałata, szczypior, papryka, morele, twaróg
      • wszystkie produkty zawierające duże ilości witaminy B: (pomidory, fasola, jaj, płatki owsiane, agrest)
      • inne produkty zalecane w zdrowej diecie: ryby, owoce, warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe

środa, 18 marca 2015

Witaminy w trosce o urodę

Prawdziwe szaleństwo wywołują dziś kosmetyki naturalne na bardzo rozległym polu pielęgnacji oraz urody. Wielu producentów wciąż prześciga się aby zaprezentować nowe i jeszcze lepsze kosmetyki ekologiczne, które znakomicie wpływają na cerę i piękno ciała. Jednakże możemy zadbać o swoje piękno nie tylko z wnętrz ale także i od wewnątrz i skorzystać z możliwości, jakie daje nam ZMA.
Witaminy w trosce o urodę
ZMA to znakomitej jakości produkt, który w swoim składzie zawiera suplementy, minerały oraz witaminy dzięki którym możemy zadbać o cały swój organizm a on odwdzięczy się nam piękną skórą, zdrowymi włosami i wyjątkowym urokiem. ZMA to specjalistycznie dobrane składniki dzięki którym twoja uroda osiągnie swój szczyt. Nic w tym dziwnego, albowiem w preparacie znajdują się składniki które to świetnie wpływają na stan cery, sprawiają, że staje się ona gładka, piękna i pozbawiona zmarszczek, zęby zdrowe i białe, zaś kości mocne. Warto więc zwrócić szczególną uwagę na:
  • Magnez
Magnez jest niezwykle ważnym minerałem dzięki któremu możemy zadbać o nasze zęby o kości. Wszystko dlatego, że minerał ten odgrywa bardzo ważną i istotną rolę w regulowaniu równowagi wapniowej. Jednakże to nie jego jedyna zaleta, albowiem pomaga także w utrzymaniu prawidłowego funkcjonowania mięśnia sercowego oraz mózgu. Co więcej, magnez to także znakomity sposób aby opóźnić nieuchronny proces starzenia się.
  • Cynk
Cynk także jest bardzo ważnym minerałem i mikroelementem który to pomaga nam w zachowaniu prawidłowej przemiany metabolicznej. Cynk to minerał, który odgrywa niezwykle ważną rolę w mineralizacji kości, sprzyja gojeniu się ran a także w bardzo dużym stopniu wpływa na wzmocnienie odporności organizmu.
  • Witamina B6
Witamina B
Zawarta w ZMA sprzyja poprawie metabolizmu a także zapobiega gromadzeniu się szkodliwego dla zdrowia cholesterolu. Dodatkowo wzmacnia naczynia krwionośne dzięki czemu są o wiele silniejsze i lepiej wypełniają swoje zadania.


niedziela, 8 marca 2015

Szampony bez sls - o co ten szum?

Coraz częściej w sklepach czy stacjonarnych czy internetowych na sprzedawanych szamponach można znaleźć informację: Szampon nie zawiera sls, szampon bez SLS. Dziś dowiesz się o ile jeszcze tego nie wiesz dlaczego jest to atutem i o co w ogóle ten cały ten hałas

Szampon bez SLS - czyli co to takiego SLS?


Aby docenić brak SLS - trzeba na początek wiedzieć co to jest to całe SLS.



A jest to nic innego jak związek chemiczny - laurylosiarczan sodu pochodzenia syntetycznego.


Niebezpieczny ze względu na obróbkę której jest poddawany. Tani w produkcji, chętnie wykorzystywany jako składnik myjący dzięki swoim właściwościom. Otóż pięknie się pieni w połączeniu z wodą - a na co my klienci często zwracamy uwagę przy wyborze szamponów. No cóż same przyznacie że czytając recenzję danego kosmetyku do włosów zachwalana jest ilość piany wytwarzanej po nałożeniu na głowę. A skoro to dla nas ważne - producenci kosmetyków prześcigają się w jej wytwarzaniu. I mamy w szamponach z tego powodu sls. Jest tani, jest pianotwórczy. Cóż chcieć więcej - jeśli jest się producentem

A co jeśli jesteś konsumentem i klientem?

W tym momencie mina już rzednie i nie jest tak wesoło jak chwila wcześniej. Oprócz ewidentnych zalet przy produkcji - dalej mamy wady. Po pierwsza to taka że sls:
  • jest substancją drażniącą - może wywoływać uczulenia, swędzenia, pieczenia i inne mało przyjemne objawy - które na dodatek mocno uciążliwe potrafią być
  • jest to substancja o zbyt mocnym działaniu na organizm człowieka. Nie tylko podrażnia, ale i niszczy naszą naturalną ochronę lipidową. Dzięki której nasz organizm lepiej broni się przed wszelkimi rodzajami zanieczyszczeń. Warstwa lipidowa to nasza naturalna ochrona wytworzona w czasie naszej ewolucji - i nie powinniśmy tak łatwo i szybko z niej rezygnować.
  • może wywoływać nadmierne łuszczenie się skóry głowy
  • może być przyczyną łysienia.

Jeśli nie Szampony z SLS to co??


Jak to w życiu zwykle bywa - substancje syntetyczne, tanie i szkodliwe mają swoje zamienniki w naturalnych substancjach nie oddziaływających tak szkodliwie na skórę człowieka. 
W przypadku SLS lepszym i bezpieczniejszym dla skóry człowieka a już w szczególności niemowląt i dzieci półproduktem jest mydlnica lekarska. Ma ten plus że nie uszkadza naszej warstwy ochronnej, nie podrażnia a jednocześnie myje. 

Pod jaką nazwą znajdziecie SLS i SLES w szamponach i innych kosmetykach

  • Sodium Laureth Sulfate
  • ALPHA-SULFO-OMEGA- (DODECYLOXY) POLY (OXY-1,2-ETHANEDIYL) , SODIUM SALT; 
  • DODECYL SODIUM SULFATE; PEG- (1-4) LAURYL ETHER SULFATE, SODIUM SALT; 
  • POLY (OXY-1,2-ETHANEDIYL) , .ALPHA.-SULFO-.OMEGA.- (DODECYLOXY) -, SODIUM SALT; 
  • POLY (OXY-1,2-ETHANEDIYL) ,A -SULFO-W (DODECYLOXY) -, SODIUM SALT; 
  • POLY (OXY1,2ETHANEDIYL) , αSULFOω (DODECYLOXY) , SODIUM SALT; POLYETHYLENE GLYCOL (1-4) LAURYL ETHER SULFATE, SODIUM SALT; 
  • POLYOXYETHYLENE (1-4) LAURYL ETHER SULFATE , SODIUM SALT; 
  • SODIUM PEG LAURYL ETHER SULFATE; 
  • SODIUM POLYOXYETHYLENE LAURYL ETHER SULFATE; 
  • SODIUM POLYOXYETHYLENE LAURYL SULFATE