poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Kolagen - podstawa nie tylko w kosmetykach


O kolagenie jest głośno. Od paru dobrych lat przeżywa swój niekończący się bum. I jakoś mimo ewidentnie zmieniającej się mody na substancje aktywne w kremach kolagen ciągle jest w nich obecny i wychwalany.
Dlatego i na tym blogu nie może zabraknąć o nim informacji.
Ostatecznie mam nadzieję że chcecie wiedzieć o co cały te szum i czy warto zainteresować się tematem.

Jeśli tak - zapraszam do lektury. A wcześniej - zanim przejdę do sedna - jeszcze jeden mały przerywnik. Chciałam podziękować - za to że jesteś i poświęcasz kawałek swojego życia na przeczytanie tego, co mam do powiedzenia. I mam nadzieję że to co tu czytasz jest choćby trochę przydatne i potrzebne Tobie :)
Bo przecież o tym w tym wszystkim chodzi :)

No dobra a wracając do kolagenu. Mam materiałów na kilka artykułów - więc standardowo rozbiję ten temat na kilka mniejszych. A więc - ten będzie ogólnie o kolagenie o jego właściwościach, o tym po co i na co zwrócić na niego uwagę i w czym nam pomoże.

Kolejny artykuł będzie o kolagenie w kosmetykach - czyli czy używanie kosmetyków z kolagenem coś daje i na co zwracać uwagę by faktycznie coś to dało

Następnie opiszę kolagen w pożywieniu - czyli co nam da jego zjadanie i gdzie go znaleźć

I całkiem możliwe że zakończę ta serię na recenzji używanych przeze mnie kosmetyków kolagenowych

Gotowe? To zaczynamy :)

Kolagen to nie żaden olejek, ekstrakt, pyłek czy inna substancja roślinna wykorzystywana do
produkcji kosmetyków. Kolagen to część naszego organizmu. To białko - które każdy organizm ludzki (i nie tylko ludzki) wytwarza w celu prawidłowego funkcjonowania naszego ciała. To właśnie kolagen decyduje w dużej mierze o tym jak wyglądamy, ale także o tym jak się czujemy, jakim zdrowiem się cieszymy, a nawet jak długo będziemy żyli.

Kolagen jest jednym z podstawowych białek tkanki łącznej i stanowi ok. 30 % wszystkich białek występujących w ludzkim organizmie. Oczywiście są w naszym ciele narządy gdzie jest go znacznie więcej. Dla przykładu: w gałce ocznej kolagen stanowi aż 90%, a skóra w 70% zbudowana jest z kolagenu. Ponadto spore ilości kolagenu znajdziecie w ścięgnach, kościach, stawach, narządach wewnętrznych.

Jeśli chodzi o samą budowę kolagenu - to składa się on z włókien. Bardziej szczegółowymi informacjami nie będę Was póki co zanudzać. Bardziej zainteresowane tematem odsyłam do wujaszka Google. Dzięki włóknom kolagen zawdzięcza swoje właściwości - a więc ponadprzeciętną wytrzymałość na rozciąganie oraz urazy mechaniczne. Kolagen jest tak sprężysty - że aby zerwać nitkę włókiem kolagenowych o średnicy 1mm potrzeba co najmniej 10 kg obciążenia. 
Dzięki swoim "mocom" wykorzystywany jest do budowy swego rodzaju rusztowania trzymającego narządy wewnętrzne w odpowiednim miejscu oraz nadające im odpowiedni kształt. Skórze zaś gwarantuje odpowiednią sprężystość i nawilżenie. Ale to nie koniec jego magicznych wręcz zdolności.
Jeśli informacje o tym w jaki sposób ma wyglądać nasz kolagen, (które wraz z genami dostaliśmy w spadku od przodków) gwarantują nam mocny i gęsty kolagen - to mamy genetyczne predyspozycje do przeżycia długiego życia w zdrowiu i znacznie młodszym wyglądem niż wynika to z naszego aktu urodzenia. 

Dzięki silnemu i zdrowemu kolagenowi mamy mocną budowę tkanki łącznej, a co za tym idzie jesteśmy mniej podatni na wszelkiego rodzaju schorzenia. A jeśli już coś złapiemy - szybko nam przechodzi i bez komplikacji. Choroby mają do nas utrudniony dostęp - także te nowotworowe. Wszystko goi się na nas jak na przysłowiowym psie. Kontuzje, blizny, rany są mniej dokuczliwe. Zmarszczki mniej widoczne niż u rówieśników, a metabolizm - godny pozazdroszczenia. 
A to wszystko dzięki kolagenowi - który nie tylko chroni naszą skórę przed zmarszczkami, ale przede wszystkim w organizmie pełni funkcje ochronne, podtrzymujące. Bierze udział w odżywianiu komórek i odgrywa ogromną rolę w procesach odnowy i regeneracji poszczególnych narządów.

Zła wiadomość jest taka - że wraz z upływem czasu nasz organizm produkuje coraz mniej kolagenu. Szacuje się że zmniejszenie produkcji następuje już po 26 roku życia, a badania dowodzą że w ciągu roku w ludzkim ciele ok 3 kg kolagenu podlega wymianie. Wraz z upływem kolejnych lat - ok 60 roku życia odnowa kolagenu zostaje całkowicie zatrzymana - a skutki tego zjawiska widać gołym okiem.
Coraz więcej zmarszczek, nasilające się problemy ze stawami, choroby typowe dla osób starszych - są wynikiem coraz rzadziej występujących i coraz cieńszych włókien kolagenowych

Oczywiście czasu zatrzymać się nie da. Jednak zawsze warto walczyć i podejmować próby by
białka kolagenowe w naszym organizmie były silne i gęste, tak by jak najdłużej efektywnie pełniły swoją rolę - nawet gdy jest ich mniej. Jednym z takich sposobów jest uzupełnianie kolagenu - czy poprzez jego spożywanie, czy też zaopatrywanie się w kosmetyki kolagenowe.

Jednak można zrobić znacznie więcej. Sama suplementacja czy zabiegi w salonach urody nie wystarczą - jeśli jednocześnie wprowadzamy do organizmu zabójców kolagenu. Wszelkiego rodzaju używki - alkohol i papierosy, kawa, cukier to mordercy kolagenu. Dlatego warto wyeliminować je z naszego życia na rzecz zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej. Czego i sobie i Wam życzę.

środa, 24 czerwca 2015

Zabiegi wyszczuplające sposobem na płaski brzuch

Każda kobieta (a właściwie dlaczego tylko kobieta, panowie też coraz bardziej dbają o siebie!) powinna znać przynajmniej trzy zabiegi wyszczuplające, które może samodzielnie wykonać w domu. Pomyślicie po co - skoro mamy tak szeroki wachlarz kosmetyków wyszczuplających


Racja, do tych też dojdziemy, jednak domowe sposoby się przydają choćby dlatego żeby nie wpadać w monotonię. Wiecie, że piękne ciało nie lubi monotonii? Jeśli będziecie codziennie powtarzać te same ćwiczenia, nagle przestaną działać, podobnie jest z kosmetykami. Jeśli ciągle będziemy używać tych samych, nasza skóra się do nich przyzwyczai i nici z dalszych efektów.

Dlatego dziś chciałam przedstawić wam trzy zabiegi wyszczuplające, które pięknie wymodelują brzuch:

Po pierwsze ćwiczenia - warto o nich pamiętać, bo moim zdaniem ćwiczenia to podstawa! Bez ćwiczeń nie ma gubienia kilogramów. Na nic zda się dieta, kosmetyki, masaże jeśli będziemy zapominać o aktywności fizycznej dzięki której usuwamy z organizmu toksyny, dotleniamy się i wspomagamy prawidłowe ukrwienie całego organizmu.

Jakie ćwiczenia wybrać?

Na przykład takie:


Nie wiem jak wy - ja uważam, że najlepiej ćwiczy się przed telewizorem albo komputerem, jeśli oczywiście nie macie "żywego partnera" do ćwiczeń ;)

Po drugie - masaż

Masujecie czasami swoje ciało? Jeśli nie - to błąd! Powinniście to robić przynajmniej pod prysznicem i przynajmniej z 5 minut dziennie. Taki masaż to doskonały zabieg wyszczuplający i chyba najtańszy jaki znam ;) Poza tym dzięki masażom nie będziemy mieć problemów z cellulitem :)
Nic wielkiego do takiego masażu nam nie potrzeba tylko odrobinę chęci no i może jeszcze rękawica do peelingu! ;)
Tym co się lubią bardziej wczuwać w role polecam roller:

www.fastdeal.pl
Fajna sprawa :)

Po trzecie - zabieg wyszczuplający zwany wysmuklającym kokonem.

Ostatnio dość popularny zabieg, zwany profesjonalnie body-wrappingiem.
Zabieg polega na tym, by nasmarować ciało, w naszym przypadku brzuch, specjalnie przygotowanym preparatem i owinąć ciało folią. Co nam to daje? Preparat rozgrzewa ciało i rozbija komórki tłuszczowe. Po takim zabiegu skóra jest bardziej jędrna, elastyczna, gładsza (szczególnie jeśli przed zabiegiem zrobimy masaż z peelingiem).

Jak przygotować taki zabieg wyszczuplający?

Wystarczy zmieszać 2 szklanki fusów z kawy, łyżkę kakao i łyżeczkę sproszkowanego imbiru. Powstałą papkę nakładamy na brzuch, a całość owijamy folią spożywczą. Zostajemy w kokonie przynajmniej 30 minut by zabieg mógł zadziałać. 

I znów - dla bardziej wymagających mam alternatywę. Można zrobić taki zabieg wyszczuplający domowy, albo kupić już gotowy. W Sklepie Naturica zabieg wyszczuplający w formie koncentratu kosztuje 30 zł i wystarcza na wiele razy (niektóre blogerki twierdzą, że na dwa miesiące), więc inwestycja jak najbardziej się opłaca. 

Jakieś minusy? Owszem - skład kipi od parabenów

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g


Jaki z tego artykułu morał Drogie Panie i Szanowni Panowie?

Piękna sylwetka wcale nie musi kosztować fortuny! Wystarczy trochę czasu, wytrwałości i dobry pomysł! Dbajcie o swoje brzuszki, bo sezon bikini już otwarty! :)

poniedziałek, 18 maja 2015

Certyfikat ICEA - a co to i czy warto?

Każdy z nas używa codziennie kosmetyków. Niektóre są tańsze, inne droższe, niektóre bardziej potrzebne, inne nieco mniej. Wiele z nas kupując kosmetyki spogląda głównie na ich ceny, a tymczasem to nie może być wyznacznikiem jakości specyfiku. Jeśli bowiem mówimy o jakichkolwiek kosmetykach, to przede wszystkim powinniśmy zwracać uwagę na dwie zasadnicze sprawy. Chodzi mianowicie o bezpieczeństwo ich stosowania oraz o ich skuteczność. Cóż nam przyjdzie z tego, że kupimy taniej, skoro nie osiągniemy tego co zamierzaliśmy, a kosmetyki, których będziemy używać dodatkowo będą nam szkodzić. Jaka jest jednak gwarancja na to, że dany kosmetyk będzie dla nas zdrowy? Czytanie składów i rozpoznawanie substancji w nich zawartych wymaga sporej wiedzy i jeszcze więcej samozaparcia. Więc czy jest sposób by być pewnym danego kosmetyku, a jednocześnie nie zaprzątać sobie głowy INCI? Jest. I są to:

Atesty i certyfikaty
Wokół mamy wiele atestów, certyfikatów, a szczególnie od czasu, gdy znaleźliśmy się z strukturach Unii Europejskiej. Jednym z nich jest ICEA. Cóż to takiego? Pod tą nazwą kryje się Włoski Instytut ds. Certyfikacji Etyki Środowiskowej. Wiemy zatem czym jest ICEA, ale z naszego punktu widzenia, jako użytkowników kosmetyków, najważniejszym aspektem będzie to, co oznacza przyznanie danemu produktowi owego certyfikatu. Aby to było możliwe, dany kosmetyk musi spełnić następujące kryteria:
  • nie może być on testowany na zwierzętach,
  • nie może zawierać w sobie barwników syntetycznych,
  • zawiera tylko certyfikowane ekologiczne składniki,
  • dany kosmetyk nie może wytwarzać promieniowania jonizującego,
  • w procesie jego wytwarzania nie stosuje się radioaktywnego naświetlania,
  • kosmetyk nie zawiera w swoim składzie syntetycznych składników chemicznych, pochodnych ropy naftowej i innych szkodliwych składników,
  • nie zawiera w sobie surowców naturalnych, które pochodzą z organizmów genetycznie modyfikowanych, czyli GMO,
  • kosmetyk jest wytwarzany tylko z tych naturalnych surowców pochodzenia roślinnego, które spełniają standardy AIAB – jest to nazwa Włoskiego Stowarzyszenia Rolnictwa Ekologicznego.


Na marginesie dodam że część rosyjskich kosmetyków z serii receptury babci Agafii posiada ten certyfikat

Artykuł powstał przy współpracy ze sklepem KFD http://sklep.kfd.pl

piątek, 27 marca 2015

Trądzik - 2 najskuteczniejsze i najprostsze sposoby walki z nim

Trądzik to zmora praktycznie każdego nastolatka. Statystycznie rzecz ujmując 9 na 10 młodych osób jest dotknięta tym problemem i próbuje jak tylko może z nim walczyć. Stosują przemyślne kuracje, chodzą regularnie na wizyty do kosmetyczki i dermatologa, zażywają tony leków (co przecież bez znaczenia na inne funkcje organizmu nigdy nie jest), zapominając że czasami najprostsze i wszystkim znane sposoby są najlepsze. Przy czym jeden ważny szczegół - muszą być wykonywane regularnie. Nie ma odpuszczania i zapominania. Nie ma tekstów typu dzisiaj mi  się nie chce, zrobię to jutro.

Każdy wie że trądzik jest zjawiskiem przewlekłym. To wielomiesięczna wojna a nie kilkudniowa bitwa. I wiedząc to - mimo wszystko chcielibyśmy, aby możliwa była zwycięska walka z nim w góra tydzień. Niestety - tak to  nie działa i tak się po prostu nie da. Dlatego w walce z pryszczami najlepsze rezultaty daję nie rewolucyjne sposoby a systematyczne i trwałe zmiany w nawykach.
Jakie to zmiany? 

  1. Postaw na systematyczną i regularną pielęgnację skóry twarzy. Skończyły się czasy, kiedy wystarczyło twarz umyć wodą z płynem do mycia. Twoja skóra jest teraz znacznie bardziej kapryśna i wymaga większej pielęgnacji. Pogódź się z tym i po prostu przyłóż do jej pielęgnacji.
    1. Zacznij od oczyszczania skóry twarzy rano i wieczorem. Przy czym zwykłe mydła czy żele zamień na specjalistyczne, walczące z trądzikiem.  Zwróć uwagę by nie zawierały silnych substancji oczyszczających - typu SLS, które mimo że dobrze oczyszczają - szkodzą skórze trądzikowej. Powodują wysuszenie skóry a to doprowadza do zwiększonej ilości wydzielanego łoju i wysyp pryszczy gotowy. Więc zamiast mocno wysuszających żeli użyj mydła czarnego, mydła ozonowego czy mydła dziegciowego. Dobrym pomysłem jest też zainwestowanie w kosmetyki
      siarkowe np. Balneokosmetyki z Malinowego Zdroju
      - znane z dobroczynnego działania na skórę.
    2. Oczyściłaś skórę - super. Teraz użyj toniku. Dzięki temu Twoja twarz będzie dłużej świeża a pory zwężone. Przy wyborze toniku staraj się unikać tych, w których składzie jest wysuszający alkohol. On także zamiast pomóc - wywoła kolejne wysypy pryszczy.
    3. Pamiętaj także o delikatnym nawilżaniu skóry. Dlatego używaj kremów nawilżających , które jednocześnie nie doprowadzą do zapchania porów. W tej roli sprawdzą się najlepiej kremy do pielęgnacji skóry trądzikowej.
    4. Nakładasz delikatny makijaż na twarz? Świetnie. Pamiętaj jednak że zbrodnią jest nie zmycie go i pozostawienie go na skórze na noc. W ten sposób zapraszasz pryszcze - jakbyś drzwi im na oścież otworzyła. Zostawiasz brudną skórę z zanieczyszczeniami które blokują ujścia kanalików łojotokowych oraz są przepyszną przekąską dla bakterii wywołujących stan zapalny. Na pewno o to Ci chodzi?
    5. Prawidłowa pielęgnacja skóry narażonej na pojawienie się wyprysków wymaga również regularnego złuszczania martwego naskórka. Albo inaczej. Każda skóra tego wymaga - jednak przy trądzikowej to niezbędne minimum pielęgnacji. Tutaj warto abyś zaopatrzyła się w peelingi enzymatyczne lub chemiczne z kwasami owocowymi AHA. Usuwając martwy naskórek bardzo delikatnie - po prostu go rozpuszczając. Unikaj natomiast peelingów mechanicznych - opartych na procesie zdzierania. Po ich użyciu stan Twojej skóry może znacznie się pogorszyć 
    6. Jak łatwo zauważyć - żadnych rewolucyjnych sposobów tutaj nie opisałam. Jednak ich systematyczne stosowanie - z naciskiem na systematyczne potrafi zdziałać "cuda" w wyglądzie twarzy i zmniejszenia nasilenia trądziku
  2. Pielęgnacja to nie wszystko - dieta też jest ważna. Jeśli walczysz z pryszczami to rób to na całym froncie. Nic nie da że spędzisz kilka godzin w tygodniu na prawidłowej pielęgnacji cery a jednocześnie będziesz pochłaniać śmieciowe jedzenie. 
    1. Masz pryszcze to przestań jeść mocno doprawione dania. Nie od dziś wiadomo że pikantne potrawy doprowadzają do zwiększonego wysypu pryszczy. 
    2. To samo z solą - która pobudza gruczoły łojowe do działania i wytwarzania coraz większych ilości sebum. 
    3. Warto też abyś odstawiła mocno przetworzoną żywność. Znajduje się w niej dużo barwników, konserwantów, przeciwutleniaczy i Bóg wie czego jeszcze. To wszystko w wyniku trawienia zostaje przekształcone w związki toksyczne dla naszego organizmu. A jesteśmy zbudowani tak, że toksyn chcemy się pozbyć jak najszybciej. I robimy to poprzez wszelkiego rodzaju wydzieliny: także pot i łój. A że skóra jest naszym największym organem - to nie trzeba być biochemikiem by domyślić się że do ich pozbycia i nasz organizm i gruczołów łojotokowych na twarzy użyje - a wtedy - wiadomo - syfy come back. 
    4. Dlatego w naszym menu na liście produktów zakazanych do jedzenia powinny znaleźć się:
      • fast foody
      • chipsy
      • kolorowe napoje gazowane
      • sztuczne soki
      • cytrusy
      • majonez
      • czekolada i kolorowe słodycze
      • mocna herbata 
      • kakao
    5. Dobra wiadomość jest jednak taka, że jak jedzeniem możemy sobie zaszkodzić - tak równie dobrze możemy sobie nim pomóc. Jedząc zdrowe rzeczy bogate w potrzebne do walki z trądzikiem mikro- makroelementy i witaminy.Dlatego warto naszą dietę wzbogacić:
      • owoce krajowe
      • soki wyciskane na "świeżo" ewentualnie jednodniowe
      •  wszystkie produkty które zawierają dużo witaminy A: szpinak, sałata, szczypior, papryka, morele, twaróg
      • wszystkie produkty zawierające duże ilości witaminy B: (pomidory, fasola, jaj, płatki owsiane, agrest)
      • inne produkty zalecane w zdrowej diecie: ryby, owoce, warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe

środa, 18 marca 2015

Witaminy w trosce o urodę

Prawdziwe szaleństwo wywołują dziś kosmetyki naturalne na bardzo rozległym polu pielęgnacji oraz urody. Wielu producentów wciąż prześciga się aby zaprezentować nowe i jeszcze lepsze kosmetyki ekologiczne, które znakomicie wpływają na cerę i piękno ciała. Jednakże możemy zadbać o swoje piękno nie tylko z wnętrz ale także i od wewnątrz i skorzystać z możliwości, jakie daje nam ZMA.
Witaminy w trosce o urodę
ZMA to znakomitej jakości produkt, który w swoim składzie zawiera suplementy, minerały oraz witaminy dzięki którym możemy zadbać o cały swój organizm a on odwdzięczy się nam piękną skórą, zdrowymi włosami i wyjątkowym urokiem. ZMA to specjalistycznie dobrane składniki dzięki którym twoja uroda osiągnie swój szczyt. Nic w tym dziwnego, albowiem w preparacie znajdują się składniki które to świetnie wpływają na stan cery, sprawiają, że staje się ona gładka, piękna i pozbawiona zmarszczek, zęby zdrowe i białe, zaś kości mocne. Warto więc zwrócić szczególną uwagę na:
  • Magnez
Magnez jest niezwykle ważnym minerałem dzięki któremu możemy zadbać o nasze zęby o kości. Wszystko dlatego, że minerał ten odgrywa bardzo ważną i istotną rolę w regulowaniu równowagi wapniowej. Jednakże to nie jego jedyna zaleta, albowiem pomaga także w utrzymaniu prawidłowego funkcjonowania mięśnia sercowego oraz mózgu. Co więcej, magnez to także znakomity sposób aby opóźnić nieuchronny proces starzenia się.
  • Cynk
Cynk także jest bardzo ważnym minerałem i mikroelementem który to pomaga nam w zachowaniu prawidłowej przemiany metabolicznej. Cynk to minerał, który odgrywa niezwykle ważną rolę w mineralizacji kości, sprzyja gojeniu się ran a także w bardzo dużym stopniu wpływa na wzmocnienie odporności organizmu.
  • Witamina B6
Witamina B
Zawarta w ZMA sprzyja poprawie metabolizmu a także zapobiega gromadzeniu się szkodliwego dla zdrowia cholesterolu. Dodatkowo wzmacnia naczynia krwionośne dzięki czemu są o wiele silniejsze i lepiej wypełniają swoje zadania.


niedziela, 8 marca 2015

Szampony bez sls - o co ten szum?

Coraz częściej w sklepach czy stacjonarnych czy internetowych na sprzedawanych szamponach można znaleźć informację: Szampon nie zawiera sls, szampon bez SLS. Dziś dowiesz się o ile jeszcze tego nie wiesz dlaczego jest to atutem i o co w ogóle ten cały ten hałas

Szampon bez SLS - czyli co to takiego SLS?


Aby docenić brak SLS - trzeba na początek wiedzieć co to jest to całe SLS.



A jest to nic innego jak związek chemiczny - laurylosiarczan sodu pochodzenia syntetycznego.


Niebezpieczny ze względu na obróbkę której jest poddawany. Tani w produkcji, chętnie wykorzystywany jako składnik myjący dzięki swoim właściwościom. Otóż pięknie się pieni w połączeniu z wodą - a na co my klienci często zwracamy uwagę przy wyborze szamponów. No cóż same przyznacie że czytając recenzję danego kosmetyku do włosów zachwalana jest ilość piany wytwarzanej po nałożeniu na głowę. A skoro to dla nas ważne - producenci kosmetyków prześcigają się w jej wytwarzaniu. I mamy w szamponach z tego powodu sls. Jest tani, jest pianotwórczy. Cóż chcieć więcej - jeśli jest się producentem

A co jeśli jesteś konsumentem i klientem?

W tym momencie mina już rzednie i nie jest tak wesoło jak chwila wcześniej. Oprócz ewidentnych zalet przy produkcji - dalej mamy wady. Po pierwsza to taka że sls:
  • jest substancją drażniącą - może wywoływać uczulenia, swędzenia, pieczenia i inne mało przyjemne objawy - które na dodatek mocno uciążliwe potrafią być
  • jest to substancja o zbyt mocnym działaniu na organizm człowieka. Nie tylko podrażnia, ale i niszczy naszą naturalną ochronę lipidową. Dzięki której nasz organizm lepiej broni się przed wszelkimi rodzajami zanieczyszczeń. Warstwa lipidowa to nasza naturalna ochrona wytworzona w czasie naszej ewolucji - i nie powinniśmy tak łatwo i szybko z niej rezygnować.
  • może wywoływać nadmierne łuszczenie się skóry głowy
  • może być przyczyną łysienia.

Jeśli nie Szampony z SLS to co??


Jak to w życiu zwykle bywa - substancje syntetyczne, tanie i szkodliwe mają swoje zamienniki w naturalnych substancjach nie oddziaływających tak szkodliwie na skórę człowieka. 
W przypadku SLS lepszym i bezpieczniejszym dla skóry człowieka a już w szczególności niemowląt i dzieci półproduktem jest mydlnica lekarska. Ma ten plus że nie uszkadza naszej warstwy ochronnej, nie podrażnia a jednocześnie myje. 

Pod jaką nazwą znajdziecie SLS i SLES w szamponach i innych kosmetykach

  • Sodium Laureth Sulfate
  • ALPHA-SULFO-OMEGA- (DODECYLOXY) POLY (OXY-1,2-ETHANEDIYL) , SODIUM SALT; 
  • DODECYL SODIUM SULFATE; PEG- (1-4) LAURYL ETHER SULFATE, SODIUM SALT; 
  • POLY (OXY-1,2-ETHANEDIYL) , .ALPHA.-SULFO-.OMEGA.- (DODECYLOXY) -, SODIUM SALT; 
  • POLY (OXY-1,2-ETHANEDIYL) ,A -SULFO-W (DODECYLOXY) -, SODIUM SALT; 
  • POLY (OXY1,2ETHANEDIYL) , αSULFOω (DODECYLOXY) , SODIUM SALT; POLYETHYLENE GLYCOL (1-4) LAURYL ETHER SULFATE, SODIUM SALT; 
  • POLYOXYETHYLENE (1-4) LAURYL ETHER SULFATE , SODIUM SALT; 
  • SODIUM PEG LAURYL ETHER SULFATE; 
  • SODIUM POLYOXYETHYLENE LAURYL ETHER SULFATE; 
  • SODIUM POLYOXYETHYLENE LAURYL SULFATE 

niedziela, 15 lutego 2015

Delikatnie oczyszczająca niebieska maska do twarzy Babci Agafii - skóra trądzikowa, wrażliwa



Dziś bierzemy pod lupę jedną z maseczek Babci Agafii - , o których pisałam chwilę wcześniej i obiecałam zagłębienie się w skład. Maseczki w ostatnim czasie zyskują coraz większą popularność. Czym sobie na to zasłużyły? Na pewno niezwykle przyciągająca jest cena, która oscyluje w granicach 6-8 zł. Funkcjonalne opakowanie też ma tutaj dość duże znaczenie oraz fakt że nie trzeba niczego wcześniej przygotowywać samemu - na co też nie każdy ma zawsze czas i ochotę. Wszystkie maseczki znajdują się w tubkach, które można z łatwością zakręcić do następnego użycia.
Ok. Tyle wstępem - dzisiaj recenzja i opinia na tematDelikatnie oczyszczającej niebieskiej maski do twarzy Babci Agafii - skóra trądzikowa, wrażliwa
A co z samym działaniem masek Babci Agafii? Jeśli o mnie chodzi to jestem zachwycona. Mam cerę mieszaną z tendencją do przetłuszczania się. Mimo przekroczenia magicznej bariery wieku kiedy to trądzik i pryszcze nie powinny być moją zmorą - nadal są. Nie są to może jakieś ogromne wysypy, ale blackhead na brodzie i nosie potrafią mnie nie opuszczać, a dodatkowo jeśli nie zadbam o skórę (o złuszczanie, nakładanie maseczek, olejowanie twarzy i tym podobne) paskudne głęboko siedzące pod skórą gule nie dają mi spokoju. Bolą, swędzą, mam ciągłą i niekończącą się ochotę skubać i drapać te miejsca - co wcale nie poprawia mojego wyglądu. Wręcz odwrotnie. I jednym ze sposobów by takich rewelacji na twarzy nie było - jest ta niedroga maseczka. Faktycznie oczyszcza skórę. Skóra po niej jest ukojona, pory oczyszczone i znacznie zwężone. Przebarwienia na skórze też są mniej widoczne. U mnie żadnych podrażnień czy uczuleń nie wywołuje. A regularne jej stosowanie sprawia - że gule mają znacznie mniejszą szansę na powstanie - co bardzo mnie cieszy. Niska cena, łatwy sposób nakładania oraz zakrętka - sprawiają że jeszcze bardziej jestem z niej zadowolona. Trochę opornie się zmywa - ale nie ona jedna. Mam więcej glinkowych maseczek o których mogłabym powiedzieć to samo. No ale - dziś moja opinia nie zakończy się na samych wrażeniach ze stosowania maseczki. Zagłębię się także w skład. Producent obiecuje, że większość składników jest naturalnych. czy to prawda? 

Przyjrzyjmy się bliżej i rozłóżmy na czynniki pierwsze każdy ze składników.

Aqua - woda, pełni rolę rozpuszczalnika, szkodliwa nie jest, korzystamy z niej każdego dnia :)
Kaolin (glinka błękitna) - popularny wypełniacz kosmetyczny pochodzenia mineralnego, jest jedną z najdelikatniejszych glinek, zawiera wiele mikroelementów (głównie krzem, glin, żelazo, magnez, cynk i wapń) oraz sole mineralne.
Glycerin - jest naturalnie występującym związkiem alkoholu i składnikiem wielu lipidów, ma właściwości regeneracyjne i ochronne
Organic Centaurea Cyanus Flower Water (woda bławatkowa) - otrzymywana jest na drodze destylacji z parą wodną kwiatów bławatka, bogata w sole mineralne oraz w polifenole, łagodzi podrażnienia,
Cetearyl Alcohol - Alkohol cetearylowy jest mieszaniną alkoholu cetylowego i stearylu, które mogą pochodzić z roślinnych źródeł syntetycznych, wpływa na lepkość kosmetyku. A dokładnie zabezpiecza go przed rozwarstwianiem się.
Zinc Oxide - tlenek cynku, związek chemiczny, stosowany w kosmetykach jako barwnik, a także w celu ochrony przeciwsłonecznej. Jak najbardziej naturalny - mineralny składnik - ale może uczulać i wywoływać podrażnienia. Wiadomo - nie wszystko dla wszystkich
Bentonite - to krzemian glinu, pełni rolę zagęstnika, pod wpływem wody pęcznieje i tworzy roztwór koloidalny, jest kompatybilny z większością składników.
Xanthan Gum - guma ksantanowa, to polisacharyd, polimer na bazie cukru wytwarzana jest przez bakterie; stosuje się ją jako środek zwiększający lepkość w produktach higieny osobistej i żywności
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil - to nic innego jak oliwa z oliwek, jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, odżywia skórę i zostawia na niej film ochronny, poprawia krążenia, regeneruje i nawilża skórę
Organic Malva Sylvestris (Mallow) Flower Extract (organiczny ekstrakt malwy) - bogaty w proteiny i witaminy A, B1 i C, dba o odpowiednie nawilżenie wrażliwej skóry, uspokaja, zmiękcza i łagodzi wszelkie podrażnienia.
Avena Sativa (Oat) Kernel Powder (otręby owsiane) - to jeden z głównych składników, które polecane są zrobienia domowej maseczki, dlaczego? Bo otręby mają wysoką zawartość związków polifenolowych, które mają właściwości przeciwutleniające, kosmetyki z otrębami lub owsem działają zmiękczająco, nawilżająco, nie podrażniają skóry nawet atopowej.
Sodium Cetearyl Sulfate - Cetearylowy siarczan sodu to substancja, która dosyć często stosowana jest w kosmetykach, to dzięki niej mają właściwą konsystencję
Benzyl Alcohol - alkohol benzylowy, jest organicznym związkiem chemicznym z grupy alkoholi aromatycznych, stosowany jest jako składnik kompozycji zapachowych, często wykorzystywany jest w przemyśle alkoholowym i spożywczym, nie musimy się go bać, chociaż u niektórych osób może wywoływać reakcję alergiczną. Może także pełnić rolę konserwującej substancji - ale jako konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych
Parfum - no i niestety na koniec mamy coś niedobrego, prawdopodobnie syntetyczny składnik zapachowy. Być może nie jest on jakiś super szkodliwy - a być może jest. Producent nie wpisał faktycznych substancji zapachowych tylko ogólne i oklepane parfum. Z tego względu przyczepię się i oznaczę na czerwono - wychodząc z założenia że lepiej na zimne dmuchać. Szkoda, moim zdaniem mogłoby go nie być, albo mógłby napisać jakiej konkretnie substancji zapachowej użył - żeby nie było wątpliwości.

Podsumowując - moim skromnym zdaniem nie jest tak źle. Producent nie kłamał faktycznie skład maseczki jest więcej niż przyzwoity. I gdyby nie te perfumy - nie byłoby się do czego przyczepić. Ja mimo wszystko maseczkę używam i jestem z niej zadowolona. Wszystkie pozostałe składniki mają naprawdę bardzo dobry wpływ na skórę, regenerują, nawilżają, oczyszczają... warto się skusić. Mało, która maska może się poszczycić tak pięknym, naturalnym składem.. Zwłaszcza w tej cenie